"Matrix" sióstr Wachowskich okazał się przebojem kasowym, ale również jednym z najciekawszych osiągnięć fantastyki naukowej we współczesnym kinie. Pierwsza część trylogii z 1999 roku zdobyła m.in. cztery Oscary. Przez te lata wielu fanów "Matrixa" zastanawiało się nad znaczeniem tajemniczej sekwencji azjatyckich znaków wykorzystanych na początku każdego z filmów.
Co oznaczają zielone znaki uchodzące obecnie za jedną z najbardziej rozpoznawalnych sekwencji w historii kina? Scenograf "Matrixa" w rozmowie z CNet rozszyfrował ich znaczenie.
-Kod z "Matrixa" powstał z japońskich przepisów na sushi. Bez tego kodu nie byłoby "Matrixa" - wyjaśnił Simon Whiteley, scenograf trylogii. W rozmowie z CNet dodał, że w scenach otwierających filmy sióstr Wachowskich wykorzystana została receptura zapisana w trzech japońskich systemach: hiragana, katakana i kanji.
Pierwsza część "Matrixa" opowiada historię Thomasa Andersona, który wiedzie podwójne życie - jest programistą w dużym koncernie i genialnym hakerem o pseudonimie Neo. Od dłuższego czasu instynkt podpowiada mu, że coś dzieje się z otaczającym światem, a pytanie, czym jest matrix, spędza mu sen z powiek. Pewnego dnia nawiązuje z nim kontakt tajemniczy Morfeusz, który obiecuje, że odkryje prawdę o rzeczywistości. Okazuje się, że życie jest tylko symulacją, kontrolowaną przez programy komputerowe. Tylko Neo może zmienić ten ponury stan rzeczy.
Bracia Wachowscy są już siostrami:
Źródło: Agencja TVN, x-news
