"Moje córki krowy" z nagrodą publiczności na festiwalu w Gdyni

Krzysztof Połaski
Krzysztof Połaski
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
„Moje córki krowy” w reżyserii Kingi Dębskiej wyróżnione, lecz pominięte w trakcie gali wręczania nagród 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni. Dyrektor artystyczny imprezy wystosował przeprosiny.

Nowa jakość w polskim kinie, wspaniałe aktorstwo i świetnie opowiedziana historia, wielkie kino to mało powiedziane – pisali dziennikarze po pokazach filmu „Moje córki krowy” w ramach 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni. Zachwyty krytyków i aplauz publiczności, która przez ponad pięć minut po premierze oklaskiwała film na stojąco, przełożyły się na cenne trofea – Nagrodę Dziennikarzy, Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych. A także szczególnie ważną dla każdego reżysera Nagrodę Publiczności, co nie zostało ogłoszone w trakcie finałowej gali festiwalu. Fakt uhonorowania filmu Kingi Dębskiej upubliczniono z opóźnieniem, dzień po ceremonii wieńczącej krajowe święto kina.

Bardzo proszę twórców filmu „Moje córki krowy”, tak znakomicie przyjętego zarówno przez publiczność, jak i dziennikarzy obecnych na Festiwalu (którzy przyznali mu swoją nagrodę), o wybaczenie – napisał w specjalnym oświadczeniu dyrektor artystyczny festiwalu, Michał Oleszczyk.

„Moje córki krowy” – to wzruszająca i zabawna historia dwóch sióstr, które postawione w trudnej sytuacji życiowej zmuszone są współdziałać, mimo wzajemnej niechęci. W rolach głównych, w najnowszym obrazie autorki „Helu” – Kingi Dębskiej, zobaczymy Agatę Kuleszę, Gabrielę Muskałę i Mariana Dziędziela. Partnerują im Marcin Dorociński w nowym, zaskakującym wcieleniu, Małgorzata Niemirska oraz Łukasz Simlat.

Marta (Kulesza) odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę (w tej roli debiutująca Maria Dębska). W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia (Muskała) jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi (Marcin Dorociński) to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki (Niemirska) zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem (Dziędziel). Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.

MOJE CÓRKI KROWY w kinach od 15 stycznia

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na telemagazyn.pl Telemagazyn