"Zaklęci w czasie" to bestsellerowa powieść Audrey Niffenegger, która osiągnęła gigantyczny sukces w wielu krajach, również w Polsce. W 2009 książka doczekała się porządnej filmowej ekranizacji, a teraz powstanie serial! Czy będzie równie dobry?
Na uwagę z pewnością zasługuje oryginalna fabuła książki, a co za tym idzie również nowego serialu. Henry cierpi na rzadkie zaburzenie genetyczne: od czasu do czasu przemieszcza się w czasie. Znika nieoczekiwanie, pozostawiając po sobie tylko stosik ubrań. Nigdy nie wie, gdzie się znajdzie i jaka będzie otaczająca go rzeczywistość. Odmierzając swoją miłość kolejnymi spotkaniami, on i jego żona Clare za wszelką cenę próbują wieść normalne życie. Jednak choroba Henry'ego stanowi duży kłopot w ich wspólnym życiu... Czy miłość pokona przeciwności losu?
Nowy serial tworzony jest dla HBO, a w ekipie znaleźli się naprawdę wybitni twórcy. Autorem scenariusza jest bowiem Steven Moffat, który wcześniej pracował przy takich hitach jak "Sherlock" czy "Doktor Who". Produkcję wyreżyseruje natomiast David Nutter, który w swoim portfolio ma m.in. "Grę o tron", "Kompanię braci" czy "Rodzinę Soprano". W rolach głównych zobaczymy znaną z "Gry o tron" Rose Leslie oraz Theo Jamesa, którego niedawno mogliśmy oglądać w serialu "Sanditon". W pozostałych rolach zobaczymy natomiast także m.in. Desmin Borges i Natashę Lopez.
