Bartek Wrona "błogosławiony między niewiastami"
Pierwszy polski boysband - Just 5 - pojawił się na rynku muzycznym w 1997 roku. Stworzył go kompozytor i producent Sławomir Sokołowski. On także jest autorem wielkiego przeboju „Kolorowe sny”. Debiutancki album grupy uzyskał status podwójnej platynowej płyty.
W 1997 roku dostałem się na casting, o którym powiedział mi kolega z zespołu, Robert Kryla. Pojawiło się na nim z 600 osób, a ja z tego całego towarzystwa byłem chyba najmłodszy, bo miałem 14 lat. Spodobałem się panu producentowi i po kilku dniach okazało się, że jestem w zespole Just 5 - powiedział Bartek Wrona dla kanału „Nagrania telewizyjne” na You Tube.
Sławomir Sokołowski przyszedł do wytwórni BMG Poland z kasetą, kompaktem, zdjęciami i profesjonalnym demo teledysku. Jej szef, Marek Kościkiewicz, kręcił nosem na muzykę, która nie była w guście nikogo obecnego przy tej rozmowie. Rozumiał jednak, że - być może - to jest właśnie to, czego oczekiwali wtedy nastolatkowie i zanim Sokołowski wsiadł do samochodu oznajmiwszy, że jedzie do konkurencyjnego Pomatonu, sprawa kontraktu została sfinalizowana. Od czerwca do grudnia 1997 roku Just 5 zagrał 360 koncertów. Na każdym wiwatowała kilkudziesięciotysięczna widownia. Dziewczyny histeryzowały, a boysband śpiewał i tańczył na wzór choreografii zespołu „Gawęda”. Podczas koncertu w Poznaniu przed Just 5 jako support śpiewała grupa NSYNC z Justinem Timberlakiem.
Klip „Kolorowych snów” kosztował krocie - były w nim fajerwerki, użyto efektów komputerowych. Just 5 nagrał trzeci i ostatni album w 1999 roku i to był już właściwie koniec zespołu. Co pozostało z tego sztucznie wymyślonego projektu marketingowego, w którym w ogóle nie chodziło o muzykę, ale o kasę? Średnio udane solowe kariery. W 2004 roku Bartek Wrona wziął udział w 5. edycji reality show „Bar”. Rok później wydał singiel „Maria”, który stał się przebojem lata m.in. w Radiu Eska. Z piosenką tą zajął drugie miejsce na Festiwalu Jedynki w Sopocie. W 2018 roku uczestniczył w koncercie jubileuszowym Michała Wiśniewskiego.
Bartek Wrona nagrał cztery płyty solowe, w ubiegłym roku skończył zaś pracę nad piątym albumem, pierwszym od 11 lat. Tak jak w poprzednich, tym razem również sam napisał muzykę i teksty.
Jest szczęśliwym ojcem dwóch córek - mieszkając z trzema kobietami nazywa siebie „błogosławionym między niewiastami” - i gdyby nie śpiewał, zostałby kucharzem:
Codziennie gotuje w domu, uwielbiam to robić, sprawia mi to wiele radości. Potrafię zrobić praktycznie wszystko. Lubię przebywać w kuchni, tutaj mam spokój, nikt mi wtedy nie przeszkadza - zwierzył się artysta portalowi Feszyn.com.
Zobaczcie, jak wyglądał kiedyś. W galerii publikujemy wyjątkowe zdjęcia!
Sprawdź program tv na stronie Telemagazyn.pl
