Męska część uczestników każdej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” obawia się chodzenia na szpilkach, a jak wiadomo – im większy obcas, tym większy kłopot. Mateusz Banasiuk mistrzowsko opanował nie tylko chód, ale również taniec w szpilkach mających 17 centymetrów! -Dziewczyny mogłyby się od niego uczyć – mówiła zachwycona Kasia Skrzynecka po występie aktora, który niebotycznie wysokie buty założył na potrzeby występu w roli Lady Gagi. Prawdziwe chwile grozy Mateusz przeżył jednak podczas innego damskiego wcielenia. W trzecim odcinku programu w trakcie wykonywania utworu Kylie Minogue uczestnikowi wypadł odsłuch, który następnie zwisał na kablu aż do końca wykonania! Aktor zachował jednak zimną krew i nie dał po sobie poznać, że coś jest nie tak.
Tego samego wieczoru także Kamil Bijoś musiał zmierzyć się z wieloma trudnościami. Jedną z nich był fakt, że wokalista zakleił sobie oczy taśmą i w konsekwencji nie miał kontaktu wzrokowego z widownią, nie widział mikrofonu ani jurorów. Wszystko po to, aby jak najlepiej wczuć się w rolę niewidomego Jose Feliciano. Dzięki temu zabiegowi artysta wypadł naprawdę przekonująco i wygrał odcinek.
"TWOJA TWARZ BRZMI ZNAJOMO" - CZYTAJ TAKŻE:
Marii Tyszkiewicz w piątym odcinku programu dokuczała kontuzja. Zwyciężczyni szóstej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” doznała urazu pleców w wyniku zbyt intensywnych ćwiczeń. Występując jako Oceana nie dała jednak tego po sobie poznać i świetnie wykonała przygotowaną choreografię. W tym samym odcinku pierwszy raz po kontuzji zatańczyła Joanna Moro. Aktorka nabawiła się jej jeszcze pod programem i w związku z tym długo zastanawiała się czy wziąć w nim udział. Po operacji operacji i rehabilitacji artystka poradziła sobie z tańcem doskonale.
Wyjątkowo skomplikowana choreografia była elementem występów Kamila Bijosia i Marii Tyszkiewicz. Wokalista Sound’n’Grace w roli Jasona Derulo musiał przebiec po plecach tancerzy i wylądować na podłodze. Aktorka Teatru Buffo jako Pink zdecydowała się z kolei „polatać” na linach. W rozmowie z Maciejem Dowborem artystka przyznała, że chciałaby zrezygnować z pasów zabezpieczających, ponieważ mogą one uciskać przeponę i tym samym przeszkodzić w śpiewaniu. Obowiązkowy sprzęt w żaden sposób nie wpłynął jednak w żaden sposób na występ Marysi.
Choć udział w programie wiązał się z wieloma trudnymi momentami, dla uczestników była to jednak przede wszystkim świetna zabawa, co nie raz podkreślali w wywiadach. -To była piękna przygoda i nie zapomnę tego do końca życia – mówił Kamil Bijoś w finale szóstej edycji show.
