Wiele wskazuje na to, że Edyta Górniak (38 l.) będzie miała ciężkie życie w "Tańcu z gwiazdami". Diva na razie nie zdobyła sympatii pozostałych uczestników show. A może właśnie o to jej chodzi?
Choć jest już po pierwszych wspólnych spotkaniach uczestników XII edycji "Tańca z gwiazdami", nasze źródła twierdzą, że Edyta nie potrafi się zaprzyjaźnić z pozostałymi uczestnikami show. Niemal nikt z nią nie rozmawia, a ona nie robi nic, by choć trochę ocieplić atmosferę. Dlatego większość gwiazd omija Edytę szerokim łukiem.
- Bardzo sympatyczna jest Dorota Zawadzka(48 l.) i Anna Kalata (46 l.), natomiast Edyta zachowuje się, jakby była ulepiona z innej gliny. Cóż, diva... - mówi z przekąsem osoba będącą blisko uczestników show.
Wszyscy zastanawiają się, czy to przypadkiem nie jest celowe zachowanie gwiazdy. Od początku swojej kariery scenicznej nie miała tabunów przyjaciół i zawsze starała się zachować dystans. Teraz podobnie zachowuje się w stosunku do obsady gwiazdorskiego programu, w którym wystąpi. Nie jest to więc rzecz budząca zdziwienie, choć powstaje pytanie - czy to dobra poza?
Przecież w "Tańcu z gwiazdami" ważniejsza nawet od wykonywania tanecznych rutyn jest umiejętność zdobycia sobie sympatii telewidzów. Jeśli Edyta nie zrozumie tego w porę, może przeżyć niesympatyczną niespodziankę.
Na szczęście już niedługo zaczną się wspólne imprezy, które obowiązkowo mają miejsce po każdym odcinku show. Może wtedy Górniak zacznie zachowywać się swobodniej?
Zobacz również: Wiśniewski ma nową?
Czytaj także:
Kliment już nie wytrzymuje z Górniak
Górniak: Zachłanna i przesądna. Zobacz, czego chce?
Górniak zarobi 300 tysięcy w miesiąc!
