Marek Piekarczyk na scenie osiągnął wszystko. Jednak poza nią życie boleśnie go doświadczyło. Śmierć dziecka, zdrada żony i nie tylko...

Karol Gawryś
Karol Gawryś
Udostępnij:
Marek Piekarczyk jest żywą legendą polskiego heavy metalu. Frontman kultowej grupy TSA, a także trener „The Voice of Poland” może poszczycić się imponującą karierą muzyczną. Jednak nigdy mógł się nią w pełni cieszyć, gdyż w życiu prywatnym musiał się mierzyć z kolejnymi osobistymi dramatami.

Marek Piekarczyk - żywa legenda polskiego heavy metalu

Marek Piekarczyk bez dwóch zdań należy do grona najsłynniejszych polskich muzyków. Jego kariera rozpoczęła się jeszcze pod koniec lat 60., kiedy to występował w zespołach takich jak Biała 21, Cechy i Sektor A. Przez następne 10 lat brał on udział w kolejnych projektach muzycznych, jednak nie przyniosły mu one większego rozgłosu.

Wszystko zmieniło się na początku lat 80. kiedy to został wokalistą zespołu TSA. Od 1982 roku, grupa zaczęła wydawać płyty długogrające, a ich utwory niezmiennie zajmowały czołowe miejsca na listach przebojów. Po latach TSA została uznana za prekursora heavy metalu w Polsce. Wraz z zespołem, Marek Piekarczyk dał blisko 1000 koncertów - zarówno w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju, w tym w USA, Kanadzie, czy Francji. Z TSA, Marek Piekarczyk (z przerwami) był związany przez ponad 30 lat. W 2021 roku muzyk powrócił do nowo reaktywowanego zespołu, z którym koncertuje po dziś dzień.

Sława i rozpoznawalność jakie w ciągu lat zdobył Piekarczyk, pozwoliły mu zasiadać w trenerskich fotelach w "The Voice of Poland", a także w "The Voice Senior".

Demony życia prywatnego

Choć Marek Piekarczyk na muzycznej scenie święcił kolejne triumfy, to poza nią musiał mierzyć się z licznymi demonami życia prywatnego. Gdy frontman TSA miał 27 lat, był w związku z o 10 lat młodszą Ewą. Z czasem ukochana Marka Piekarczyka zaszła w ciążę. Jako iż była osobą niepełnoletnią, musiała dostać pozwolenie z urzędu na ślub. Choć jej się to udało, to oboje postanowili, że z uroczystością wstrzymają się do momentu, w którym ich dziecko przyjdzie na świat. Nie mogli jednak przewidzieć, nadchodzącej tragedii. Ewa urodziła synka, któremu nadali imię Michał. Jednak ich pociecha przyszła na świat zbyt wcześnie i została umieszczona w inkubatorze. Niestety, na skutek zaniedbań ze strony personelu medycznego doszło do tragedii.

Tej samej nocy, z soboty na niedzielę, zmarł. Po prostu zrobili sobie imprezkę na oddziale i nie dopilnowali. Potem nie mogłem zobaczyć swojego dziecka, takie były głupie czasy [...] Na pogrzebie sam niosłem tę małą trumienkę. Chciałem zrobić im sprawę sądową, ale gdy nad grobem powiedziałem, że „odpuszczamy naszym winowajcom”, wybaczyłem im.

- wspomina Marek Piekarczyk w książce Leszka Gnoińskiego „Zwierzenia kontestatora”.

Śmierć synka spowodowała, że związek Marka i Ewy zawisł na włosku. Kobieta była załamana utratą pierworodnego i miała wręcz nalegać na to, aby muzyk ją zostawił. Finalnie jednak parze udało się zwalczyć w kryzys i doszło do ślubu. Z czasem Ewa urodziła Piekarczykowi kolejne dzieci. Tym razem już bez żadnych komplikacji, na świecie pojawił się najpierw ich syn Maciej, a później 6 lat od niego młodsza Sonia.

Związek Marka i Ewy przetrwał 20 lat, jednak jego zakończenie było prawdziwym ciosem dla muzyka. Okazało się bowiem, że gdy małżeństwo przebywało w USA, to żona wdała się w romans z Amerykaninem. Po tym wszystkim muzyk zaczął cierpieć na depresję, a w jego głowie pojawiały się nawet myśli samobójcze. Choć Piekarczyk próbował jeszcze zawalczyć o małżeństwo, to Ewa nie chciała o tym słyszeć.

Po ich rozstaniu Ewa została z córką w Stanach, a Marek powrócił z synem do Polski i zamieszkali w Bochni. Maciej, syn muzyka miał się wyprowadzić z domu, gdy tylko osiągnął pełnoletność. Rzekomym powodem, który miał przyczynić się do pogorszenia kontaktów między ojcem, a synem miało być życie rock'n'rollowca jakie wiódł Piekarczyk.

Można się domyślać, że prowadząc szalone życie rockmana, Marek nie miał zbyt wiele czasu dla syna. W tamtym okresie obaj zupełnie nie mogli się dogadać.

- miał swego czasu powiedzieć znajomy muzyka w rozmowie z tygodnikiem „Na żywo”.

Frontman TSA nie ukrywał, że doniesienia o braku kontaktu z synem nie wzięły się znikąd. Nie wie nawet gdzie dokładnie teraz mieszka Maciek. Mimo to twierdzi, że nie ma do swoich dzieci żalu o to, że tak drastycznie ograniczyły z nim kontakt.

Nie wiem, gdzie mieszka Maciek, rzadko mam z nim kontakt [...] Nie oceniam, jakim byłem ojcem. Pracowałem dla nich ciężko. Wszystko, co mogłem dać, dałem i już.

- wyznał swego czasu na łamach magazynu "Pani".

Marek Piekarczyk nieprzerwanie od 2002 roku jest w związku z Kasią, z którą po 6 latach postanowił wziąć ślub. Rok później na świecie pojawił się ich syn - Filip. Obecnie rodzina jest dla muzyka najważniejszą wartością w jego życiu, która skutecznie pomogła mu się uporać z demonami przeszłości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Paweł Deląg o reparacjach dla Polski - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Telemagazyn
Dodaj ogłoszenie