"Top Model" wróci na antenę TVN już jesienią. Tym razem wśród uczestników zobaczymy też osoby z pozoru niespełniające wymogów świata modelingu. Kilka dni temu w Warszawie odbyły się ostatnie castingi do programu. Przy tej okazji Joanna Krupa opowiedziała reporterce "Dzień Dobry TVN" o swoim zaangażowaniu w show:
Ja to biorę na serio. Naprawdę chcę kogoś, kto potem będzie wszystko robił, żeby osiągnąć coś w życiu (...). Kocham ten program tak strasznie, widzę te osoby, jak oni są podekscytowani, z jaką energią przyszli!
Z kolei Katarzyna Sokołowska zdradziła, jak przebiega sam proces castingu: Nim spotkamy się przy stole jurorskim, spotykamy się osobiście z pojedynczymi uczestnikami (...) w pokojach jurorskich, w różnych miastach w Polsce, dzisiaj ja w Warszawie. To będzie faktycznie takie spotkanie twarzą w twarz, bez innych jurorów.
W stolicy wszystkich kandydatów wspierał Patryk Grudowicz, zwycięzca poprzedniej edycji. Uczestnikom podpowiedział, jak się zachować podczas castingu i... czego lepiej nie mówić jurorom!
Jednak za najciekawszą można śmiało uznać wypowiedź Michała Piróga, który jak się okazuje, znacząco wpłynął na przebieg poszczególnych edycji:
Ja mam chyba złe podejście, bo ja jestem taką ślepo kochającą matką. Kto by nie przyszedł, to ja bronię jak swojego (...). Broniłem Osi, broniłem Zuzy... ta matka ślepa wygrała więcej niż raz!
