"Liberator". Oryginalność i niepokonana inwencja Seagala [RECENZJA]

Redakcja Telemagazyn
Liberator (fot. AplusC)
Liberator (fot. AplusC) AplusC
Casey pracuje jako kucharz na statku USS "Missouri", na pokładzie którego przewożony jest ładunek nuklearny. Pewnego dnia statek dostaje się w ręce kogoś, kto chce przejąć niebezpieczny ładunek.

NASZA OCENA: 8/10

Największym przebojem lat 90. był "Liberator", nieoficjalnie uznawany za najbardziej spiratowany film w historii Polski - podobno rozszedł się w nakładzie bliskim 0,5 mln kaset! Może to przesada, ale nawet cyfra o połowę mniejsza robi wrażenie.

Skąd taka popularność tego filmu? Przecież w tym samym roku weszły na ekrany "Powrót Batmana" i "Nagi instynkt". A Steven Seagal robił wtedy za etatowego speca od mordobicia w stylu azjatyckim: lekko pulchnawy, o kociej zwinności. I oczywiście niepokonany. A może ludzi przyciągał Tommy Lee Jones? Znakomity aktor ze sporym dorobkiem ale wtedy w Polsce właściwie nieznany. Przebrany za zwariowanego hipisa, z czasem okazuje się byłym agentem CIA, który postanawia nieźle zarobić. Dowodzony przez niego oddział opanowuje pancernik USS "Missouri", na którym są samosterujące pociski atomowe. Wygląda na to, że jest górą i może dyktować warunki, ale... nie docenia kucharza o swojsko brzmiącym nazwisku Casey Ryback. To były komandos i mistrz wschodnich sztuk walki, który z niewielką pomocą urodziwej odkrywa swoje zdolności...

Siła i niewątpliwy (choć lekko perwersyjny) urok tego filmu to przede wszystkim jego oryginalność i niepokonana inwencja samego Seagala. Scenariusz do filmu został "w ciemno" kupiony za milion dolarów od J.F. Lawtona, który wcześniej zasłynął scenariuszem do "Pretty Woman" (1990). Żeby było zabawniej, "Liberator" wykorzystuje pomysł, z którego chcieli także skorzystać twórcy "Szklanej pułapki 3" (przejęcia statku przez terrorystów), ale... nie zdążyli. I jeszcze jedno: film dostał dwie nominacje do Oscara (dźwięk, dźwiękowe efekty specjalne).

Piotr Radecki

Amer.-fr. film sensacyjny 1992, reż. Andrew Davis

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na telemagazyn.pl Telemagazyn