Miasteczko Twin Peaks - recenzja internautki Katarzyny

Redakcja Telemagazyn
Redakcja Telemagazyn
"Miasteczko Twin Peaks" (fot. materiały prasowe)
"Miasteczko Twin Peaks" (fot. materiały prasowe)
Nigdy nie widziałam tak klimatycznego miejsca, jakim jest Twin Peaks. Miejscowość ta jest również tytułem serialu z lat '90, dla mnie najlepszego w historii.

Zarówno ujęcia, aktorzy, dźwięki, jak i sama opowieść to filmowy majstersztyk, który tworzy jedną, spójną, magiczną całość. David Lynch, reżyser, idealnie oddał atmosferę miasteczka, w którym dzieje się więcej, niż można by przypuszczać, nic nie jest oczywiste, choć na pierwszy rzut oka tak właśnie się wydaje. Wszystko owiane jest aurą tajemniczości, spowite mgłą nieodkrytych jeszcze zdarzeń, które miały miejsce przed śmiercią głównej bohaterki, Laury Palmer. A im bardziej zagłębiamy się w tę historię, tym więcej widzimy szczegółów, motywów, choćby najmniejszych spojrzeń, które mogą wnieść wiele do zrozumienia nie tylko jednego odcinka, ale i całego serialu.

To jeden z tych projektów, po których obejrzeniu nie wiadomo, "co zrobić ze swoim życiem", a "Miasteczko Twin Peaks", bo taka jest jego pełna nazwa - pozostawia pustkę większą, niż jakikolwiek serial, który oglądałam. A najlepsze w nim jest to, że każdy może odnaleźć tam cząstkę siebie, ponieważ ukazuje on uniwersalne prawdy o świecie i o nas, ludziach. Kiedy mówię "Twin Peaks" - słyszę "Ogniu, krocz ze mną " - zdanie, które pojawia się tam więcej niż często, do którego trzeba otworzyć swój umysł i serce, by je dokładnie pojąć.

To jedyny serial, do którego zawsze wracam, który wywołuje we mnie skrajne emocje - od radości, przez strach, aż do smutku. Stawia istotę dobra i zła nie tylko na wyższy poziom w kinie, ale i w jakiś sposób ukazuje nowy pogląd na pewne sprawy w życiu. I jeszcze, co jest piękne w "Miasteczku Twin Peaks" - im więcej razy się go ogląda, tym bardziej się go rozumie... Aż w końcu człowiek zakochuje się na zabój. Zdecydowanie najlepszy serial, jaki mogłabym polecić, szczególnie na melancholijne, samotne wieczory.

Katarzyna Zwolińska

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na telemagazyn.pl Telemagazyn