"Terror" [RECENZJA]. Historia, która zmrozi Cię do kości! Serial AMC hitem wiosny?

Adriana Słowik
"Terror" to nowy serial AMC stworzony przez Ridley’a Scotta, Davida Kajganicha i Soo Hugh, który zabierze was w daleki i niebezpieczny rejs w nieznane. Zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami „Terror” swoją premierę będzie miał 5 kwietnia na kanale AMC. Nam udało się przedpremierowo obejrzeć cztery odcinki "Terroru". Co o nich sądzimy? Jeszcze thriller czy już horror? Sprawdź naszą przedpremierową recenzję serialu "Terror"!

Rekordowo niskie temperatury, skute lodem wody i niebezpieczne góry lodowe dostarczają mocnych wrażeń, których wędrowcy pragną od wieków. Chęć odkrycia nieodkrytego jest wszak silniejsza niż zdrowy rozsądek. Podobnie, jak niesłychanie trudne i niebezpieczne warunki, nie ostudziły zapędów Królewskiej Marynarki Wojennej w podęciu próby odkrycia Przejścia Północno-Zachodniego, tak samo sukces książki Dana Simmonsa nie odstraszył kanału AMC, którego włodarze w asyście Ridley’a Scotta, Davida Kajganicha i Soo Hugh postanowili przenieść tę fascynującą historię na mały ekran. Z jakim skutkiem? O tym za chwilę.

Skazani na... sukces?

"Terror" to serial zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami, a dokładniej XIX-wieczną wyprawą naukowo-odkrywczą Królewskiej Marynarki Wojennej pod dowództwem oficera Johna Franklina i kapitana Francisa Croziera. Dwa potężne statki: HMS Erebus i HMS Terror, ponad 100-osobowa załoga, zapasy wystarczające nawet na trzy lata i najnowocześniejszy, jak na tamte czasy sprzęt — nikt nie przypuszczał nawet, że coś może pójść nie tak, a jednak. Słuch o członkach ekspedycji wkrótce po jej rozpoczęciu zaginął. Dopiero po 160 latach udało się rozwiązać zagadkę arktycznej wyprawy Franklina. W 2014 odnaleziono pierwszy wrak jednego z dwóch okrętów Królewskiej Marynarki Wojennej, a dwa lata później drugi.

Serial "Terror" od AMC koncentruje się więc na tym, co mogło przytrafić się załodze Królewskiej Marynarki Wojennej na samym końcu świata — grupie mężczyzn walczących desperacko nie tylko z żywiołami przyrody, ale również sobą nawzajem i może czymś jeszcze. Nowa produkcja AMC bazuje więc na autentycznej historii, w którą zgrabnie wpleciono wyobrażenia o tej tragedii autora książki Dana Simmonsa czy wierzenia Inuitów.

Na 1. sezon "Terroru" składa się 10. odcinków. Arktyczną ekspedycję sir Johna Franklina poznajemy, kiedy od odnalezienia Przejścia Północno-Zachodniego dzieli ich 200 mil. To wtedy uszkodzeniu ulega jeden ze statków, a załogę czeka reorganizacja.

Historia, która zmrozi Cię do kości!

Rzadko się zdarza, aby serial, którego fabuła rozwija się w nieśpiesznym tempie (widziałam pierwsze, cztery odcinki), nie nudził i był treściwy — a taki właśnie jest "Terror". Atmosfera wraz z kolejnymi odcinkami zagęszcza się, a poczucie niebezpieczeństwa sukcesywnie narasta. Twórcy serialu nie szarżują jednak z intensywnością efektów i dosłownością — klimat grozy budowany jest bardzo starannie, kawałek po kawałku i chyba to uderza w "Terrorze" najbardziej.

Niesamowitemu klimatowi "Terroru" nie ustępują miejsca bohaterowie, żywcem wyjęci z książki Simmonsa. Tacy z krwi i kości, którym chce się kibicować, podać koc i ciepłą herbatę. Na bezkresnych, skutych lodem wodach Arktyki, tarcia między członkami załogi są nieuniknione. Racjonalne stanowisko kapitan Terroru Francisa Croziera (w tej roli Jared Harris), gryzie się z ekspansyjnymi zapędami Sir Johna Franklina (Ciarán Hinds, który chciałby odejść na emeryturę jako odkrywca Przejścia Północno-Zachodniego. Nietrudno się domyślić, do czego doprowadzi jego wiktoriańska pycha, a jej skutki będą sukcesywnie oddziaływać na resztę załogi. Kiedy nad ekspedycją zaczyna wisieć widmo niepowodzenia, maski zaczną opadać, a z ludzi wychodzić najgorsze instynkty. "Terror" to jednak nie tylko walka człowieka z przyrodą i drugim człowiekiem. To także odrobina mistycyzmu i tego czegoś na lodzie, co paraliżuje i wpędza w paranoję załogę Królewskiej Marynarki Wojennej. Ponadnaturalne zjawiska jako pierwszy dostrzega młody lekarz Harry Goodsir (w tej roli Paul Ready), który za wszelką cenę będzie starał się je zrozumieć.

"Terror" to solidnie zrealizowana produkcja. Zdjęcia nieprzeniknionej bieli autorstwa Floriana Hoffmeistera robią wrażenie, podsycając atmosferę zbliżającej się zagłady. Możemy sobie tylko wyobrażać, jak trudno odtwarza się warunki panujące na biegunie w studiu (serial powstawał w Budapeszcie). Twórcom "Terroru" udało się to jednak bez zarzutu. Trzask, jęk i zgrzytanie zębami, stroje z epoki i wiszące w powietrzu widmo śmierci — takiego horroru jeszcze nie było, a AMC tak dobrego serialu od dawna nie miało.

Tej wiosny nie znajdziecie w TV i na VOD drugiej tak klimatycznej produkcji, jaką jest "Terror". Niech najlepszą rekomendacją dla tego serialu będzie fakt, że nieźle zmarzłam przed ekranem!

Nasza ocena: 8/10

Adriana Słowik

Recenzja jest przedpremierowa. Została pierwotnie opublikowana 1 kwietnia 2018 roku. Premiera serialu "Terror" 5 kwietnia 2018 roku o godz. 22:00 na kanale AMC.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na telemagazyn.pl Telemagazyn