CZYTAJ TAKŻE:
NARZECZONY JULII PIETRUCHY SAM ZROBIŁ JEJ PIERŚCIONEK ZARĘCZYNOWY
SERIAL "BLONDYNKA" WRACA DO TVP1
Mając 13 lat Julia Pietrucha została Miss Polski Nastolatek. Ten sukces przyniósł jej kontrakt z nowojorską agencją modelek. Droga do światowego sukcesu wydała się otwarta, a jednak Pietrucha nie została modelką.
- _Do USA jeździłam przez trzy lata, w każde wakacje. Agentka otoczyła mnie opieką, więc nie byłam zdana tylko na siebie. Jednak w tamtym czasie byłam bardzo nieśmiała. Spotykałam fotografów, choreografów i... trzymałam się z boku, bo choć dobrze znałam angielski, nie potrafiłam prowadzić "wyluzowanych rozmów". Nie czułam się osobą stamtąd, tylko Julką z Polski, która pisze wiersze i znalazła się w dziwnym świecie, w którym trzeba być pewnym siebie. Ja taka nie byłam. Nie tak wyobrażałam sobie swoją pracę. Nie chciałam funkcjonować w zawodzie jako produkt, ktoś, kto ma się tylko uśmiechać i dobrze wyglądać. Chciałam mieć coś do powiedzenia_ - powiedziała Julia Pietrucha "Twojemu Stylowi".
CZYTAJ TAKŻE:
JULIA PIETRUCHA: WYPRAWA DO INDII POMOGŁA MI W ZWALCZENIU WŁASNEJ SŁABOŚCI
SERIAL "BLONDYNKA" ZNOWU NA ANTENIE TELEWIZJI POLSKIEJ. TO JUŻ 2. SEZON SERIALU [STRESZCZENIE, ZDJĘCIA]
W końcu nastolatka podjęła decyzję. Julia Pietrucha zrezygnowała z sesji w "Vogue'u" na rzecz szkoły.
- Po trzech wyjazdach miałam dość i wiedziałam, że już nie wrócę. Wyjechałam tuż przed sesją do "Vogue’a" dla nastolatek, zrezygnowałam z niej, bo... zaczynała się szkoła. Uczyłam się w Liceum Batorego, w którym był wysoki poziom. Moja agentka z Nowego Jorku była załamana - zapewnia Julia.
