"Miłość na zamówienie", czyli jak pozbyć się synalka z domu [RECENZJA]

Beata Cielecka
"Miłość na zamówienie"media-press.tv
"Miłość na zamówienie"media-press.tv
Rodzice 35-letniego Trippa są tak zdesperowani, by pozbyć się w końcu z domu swego maminsynka, że… wynajmują kobietę, która go oczaruje.

NASZA OCENA: 6/10

Tripp jest przystojny, inteligentny, ma już 35 lat, więc powinien dawno ułożyć sobie życie. Wciąż jednak mieszka z rodzicami – podobnie jak jego najlepsi kumple – czekając na domowy obiadek, wyprane i wyprasowane ciuchy… Jego rodzice wynajmują Paulę, która ma sprawić, że Tripp zacznie w końcu myśleć o usamodzielnieniu się. Paula wydaje się Trippowi kobietą idealną i plan rodziców wydaje się doskonały. Problem w tym, że Paula zaczyna dość szybko czuć coś więcej do Trippa, poza tym odkrywa, że kiedyś jej "chłopak" nie był taki – zamknął się w rodzinnym świecie po wielkiej osobistej tragedii…

Komedia romantyczna, która od krytyków oberwała za niezbyt wiarygodny scenariusz i postacie (a w której komedii romantycznej są one nieoderwane od rzeczywistości?!), zaś od widzów zebrała niezłe oceny (i film odniósł niemały sukces finansowy). Bo też jest to lekki i przyjemny film, nakręcony zgodnie z regułami gatunku, w dodatku ze świetną obsadą: Matthew McConaughey, Bradley Cooper, Kathy Bates i Sarah Jessica Parker (zagrała Paulę i to chyba niestety jedna z gorszych ról w tym filmie – między jej bohaterką i ekranowym Trippem niespecjalnie iskrzy…). Jest kilka zwrotów akcji, sporo się dzieje, sprawdzają się bohaterowie drugoplanowi.

Jest też celny prztyczek wymierzony pokoleniu 30-latków, którzy kiedyś musieli być mężczyznami, dziś to geeki żyjące wirtualnym życiem, ludzie nieprzygotowani emocjonalnie do samodzielności lub zwyczajnie wygodne maminsynki (tacy są wszyscy kumple głównego bohatera…). To bardzo popularny typ bohaterów w amerykańskich produkcjach ostatnich lat, w „Miłości na zamówienie” widać jednak, jaka jest skala problemu – Paula żyje z "usamodzielniania" takich ancymonków, zaś każdy jej klient ma wokół siebie całą czeredę podobnych wiecznych chłopców…

Film w historii kina z pewnością się nie zapisze, ale jest sympatyczną rozrywką.

Beata Cielecka

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na telemagazyn.pl Telemagazyn