"Serce z kamienia". Ciemna strona bycia nastolatkiem [RECENZJA]

Krzysztof Połaski
fot. materiały prasowe dystrybutora Bomba Film
fot. materiały prasowe dystrybutora Bomba Film
„Serce z kamienia” po raz pierwszy polscy widzowie mieli szansę zobaczyć na Warszawskim Festiwalu Filmowym 2016 i wówczas ogromnie żałowałem, że nie udało mi się dostać biletu na seans. Na szczęście pełnometrażowy debiut Guðmundura Arnara Guðmundssona pozyskał polskiego dystrybutora i film trafił do kin.

Thor (Baldur Einarsson) i Kristján (Blær Hinriksson) są przyjaciółmi od dzieciństwa. Zawsze wszystko robili razem, począwszy od niewinnego szlajania się po miasteczku po mordowanie ryb dla zabawy. Takie „papużki nierozłączki”, wiecznie w duecie. My poznajemy ich w momencie, gdy są nastolatkami; to wciąż najlepsi przyjaciele, ale obydwaj czują, że ich relacja zaczyna ewoluować i przemienia się w coś, czego do tej pory nie znali. Podczas gdy Thor, wychowywany wraz z dwiema siostrami przez – mającą opinię łatwej – matkę, zaczyna rozglądać się za płcią przeciwną, tak Kristján – na co dzień zmagający się z ojcem nie akceptującym żadnej inności – zaczyna odkrywać, że od dziewczyn bardziej pociąga go własny przyjaciel.

Nie myślcie jednak, że „Serce z kamienia” to typowe kino LGBT. Homoseksualizm jest tylko jednym z wątków, gdyż reżysera nie interesuje orientacja seksualna chłopców, lecz proces odkrywania samego siebie, a następnie zmierzania się z prawdą o sobie, co często okazuje się tragiczne w skutkach. Nawet do wiedzy o samym sobie trzeba dojrzeć i trzeba być na to gotowym.

Guðmundsson opowiada nam o blaskach i cieniach dorastania. O tych wszystkich wstydliwych momentach, o których często chcielibyśmy zapomnieć. Pierwsze zauroczenia, odkrywanie własnego ciała, chęć bycia dokładnie takim samym jak inni – te składniki wybijają się na pierwszy plan. Widać, że urodzony w 1982 roku twórca doskonale opracował podjęty temat, gdyż potrafi opowiadać tę trudną historię z lekkością oraz wyczuciem. Nie ma tutaj ani grama fałszu, a zamiast tego otrzymujemy prawdziwe emocje i autentycznych bohaterów.

Ogromna w tym zaleta dwóch głównych aktorów, pomiędzy którymi wytworzyła się chemia. Zresztą to doskonale dobrany duet, grający kontrastami. Mniej wyrośnięty Thor jest śmielszą połową ekipy, natomiast postawny Kristján jest małomówny i wycofany. Prosty zabieg, ale dodający kolorytu, sprawiający, że uciekamy od schematyczności, przez co finalnie oglądamy chłopców, którzy niczego nie udają, ale po prostu są.

Co ważne, twórca ani przez moment nie szuka skandalu, nie ucieka w banał, ani nie idzie na łatwiznę. Z delikatnością podchodzi do swoich bohaterów, ma szacunek do tej opowieści i od początku do końca wie, co chce przekazać widzowi. Tutaj nie ma miejsca na metodę prób i błędów, przez co oglądamy bardzo dojrzały i przemyślany film.

Kolejnym skarbem „Serca z kamienia” są zdjęcia. Trudno nie zakochać się w tych obrazkach, ale – co jeszcze istotniejsze – kamera, którą poprowadził Sturla Brandth Grøvlen, bardzo zbliża nas do bohaterów. Momentami można wręcz odnieść wrażenie, że przekraczamy jakąś barierę intymności wchodząc w ich świat, rzeczywistość oraz relację. Właśnie dlatego możemy poznać tych chłopców, ich rozterki, wątpliwości i obawy.

„Serce z kamienia” to wciągająca i dobrze napisana historia, z intrygującymi bohaterami, w których wierzę niemal od pierwszej sceny. To subtelny i bardzo delikatny film o dorastaniu i poznawaniu samego siebie, ale przy tym pokazujący też ciemną stronę bycia nastolatkiem, gdzie problemy z rodzicami i akceptacją wśród rówieśników mogą doprowadzić do najgorszego. Wszystko to połączono z hipnotyzującymi zdjęciami i bardzo ciekawym aktorstwem ze strony młodzieży. Wierzę w tych ludzi, film wywołuje we emocje, a dokładnie tego szukam w kinie.

Ocena: 8/10

Krzysztof Połaski

[email protected]

"SERCE Z KAMIENIA" W KINACH OD 9 CZERWCA

Recenzja została pierwotnie opublikowana 14 czerwca 2017 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na telemagazyn.pl Telemagazyn